Gry i zabawy

Nie samymi "hirołsami" konwentowicz żyje. Dla osób chcących odpocząć od komputera również znajdzie się odpowiednia forma spędzania wolnego czasu.

Przed internatem w Polanowicach (miejscem noclegu na czas konwentu) znajduje się zadbane, pełnowymiarowe, trawiaste boisko do piłki nożnej. Na przestrzeni lat były tu rozgrywane mecze oraz sesje treningowe, zarówno jaskiniowców (użytkowników Jaskini Behemota), jak również członków zaprzyjaźnionego klanu Heroes 3 Black Hoods.
Boisko może być również wykorzystane do tzw. "kocykowania", czyli oddania się prostemu relaksowi pod gołym niebem. Jest to bardzo popularna forma spędzania czasu wśród wszystkich konwentowiczów ze względu na jej wszechstronność. W końcu, kto nie lubi powygrzewać się w słońcu, pooglądać piękne, gwiaździste niebo lub pograć w karty albo planszówki w gronie ciekawych osób?

Dla osób preferujących krótkie przebieżki, jogging, sprint lub zwykłe spacery (także nocą) polecamy bieżnię, która znajduje się wokół wspomnianego wyżej boiska. Legendy głoszą, że cieszyła się ona ogromną popularnością podczas pierwszych spotkań w Byczynie i to właśnie na niej zawiązywały się długoterminowe przyjaźnie wielu konwentowiczów, które trwają po dziś dzień. Z drugiej strony, wieczorne lub nocne spacery w ciszy służą kontemplacji oraz medytacji.

Wciąż będąc w temacie sportu, ale myśląc o zwolennikach innego wykorzystania piłki - internat posiada własną salę gimnastyczną, na której można rozgrywać mecze koszykówki, siatkówki oraz futsalu.

Gry zespołowe to nie tylko sport i wysiłek fizyczny. Na ostatnich konwentach Architectus zorganizował kilka edycji gry terenowej - zabawy przypominającej harcerskie podchody. Rywalizujące ze sobą drużyny składające się z 3-6 osób, otrzymują na początku krótką, wierszowaną zagadkę. Jej rozwiązanie prowadzi do konkretnego miejsca z kolejną opisaną łamigłówką i tak dalej... - liczba zagadek do rozwiązania oscyluje wokół liczby 15. Pierwsza drużyna, która dotrze do końca i będzie potrafiła wskazać wszystkie kluczowe lokacje wygrywa, a także zyskuje tytuł Mistrzów Terenowej Gry (MTG) aż do następnej edycji.
Do tej pory konwentowicze mieli okazję przeszukiwać okolice internatu, miasto Byczynę oraz znajdujący się niedaleko gród rycerski. Kto wie, gdzie zawędrujemy następnym razem?

Inny konwentowicz o pseudonimie Xelacient stara się co roku obudzić w nas dusze artystów urządzając konkurs rysowniczy. Wziąć udział może w nim absolutnie każdy, i każdy może zostać zwycięzcą - niezależnie od techniki czy umiejętności. Decyduje o tym jednoosobowe, nieprzekupne i uczciwe jury w osobie organizatora, który zapewnia też kartki papieru i przyrządy rysownicze ;).

Inną formą łączenia zabawy z kulturą były Teatralne Sztuki Konwentowe. Grupa jaskiniowców zainteresowana aktorstwem, pragnąca szlifować swoje zdolności, co roku organizowała humorystyczne przedstawienie. Tematyka zwykle krążyła wokół szeroko pojętego fantasy, ale nierzadko wplatano w nią elementy nowożytności, wprowadzając tym samym kontrast, dystans i dużą dawkę satyry. Sztuki miały swoje stałe miejsce w planach konwentowych, lecz ostatnio nasza trupa aktorska wzięła wolne na czas nieokreślony. Żywimy nadzieję, że zaskoczą nas jeszcze niejednokrotnie swoimi pomysłami.

Wracając do świata Might & Magic... ale pozostając przy zabawach bez komputera ;), wszyscy śmiałkowie mogą poddać swoją wiedzę próbie w Wielkim Turnieju Wiedzy o Heroes i M&M. Konkurs ma formę podobną do teleturnieju o nazwie "1 z 10", a pytania zostały dobrane na tyle starannie, by nie okazały się zbyt łatwe, ale też nie wymagały wiedzy absolutnej. Turniej wiedzy to wspaniała okazja, by dowiedzieć się czegoś nowego lub nauczyć czegoś nowego innych ;).