2011-06

Wielkie odliczanie

, autor: Imbryczkolot Field

ŁUBUDU!!!

Pośrodku dziedzińca stolicy Imperium męczący się od paru ładnych godzin z dziwnymi glifami na ziemi i wspomagany dzielnie przez sarkającego z tyłu Tarnuma Field w końcu przywołał klepsydrę. Klepsydrę dość dziwną, bo stworzoną jakby z eteru, migoczącą w słońcu, w której nie było ani piasku ani wody. Raptem coś pomiędzy, zmieniające wciąż barwy i pachnące jednym z najlepszych gatunków herbat.

- Miał być imbryk. - mruknął niezadowolony Field.
- Nie zrzędź, tylko mów, co masz powiedzieć, bo ja nie mam czasu na takie cuda. - zaczął zrzędzić Tarnum.
- Erm... no, ok. - Field obrócił się do zgromadzonych...